Miedzianka

Jak jesień, to tylko w Sudetach. Tak pięknych widoków w słoneczny dzień nie ma nigdzie indziej.

Wysiedliśmy z pociągu na stacji Janowice Wielkie. To małe miasteczko na trasie do Jeleniej Góry. Naszym celem była Miedzianka – niezwykłe miejsce, które było kiedyś całkiem dobrze prosperującą wioską. Kwitło tu górnictwo z uwagi na bogate złoża rud miedzi. Największy skarb miejscowości okazał się też jej największym przekleństwem – miasteczko zaczęło znikać i to dosłownie. Z powodu dość rabunkowego wydobycia, zaczęły zapadać się domy. Ludzi wysiedlano. Aż w końcu Miedzianka prawie całkiem zniknęła.

Prawie, bo zachowało się tu kilka domów oraz kościół. Od niedawna Miedzianka wraca na mapę i do świadomości. Kilka lat temu wybudowany został tu browar – ku czci istniejącego od XV wieku browaru. Nowy budynek znajduje się tuż na przeciwko starego. Kipi nowoczesnością. Trochę do całości nie przystaje, ale pozwala odrodzić się Miedziance turystycznie.

Pięknie tu jest – co tu dużo mówić. Z Janowic Wielkich bardzo łatwo odnaleźć drogę do Miedzianki. Wystarczy, po wyjściu z peronu, skierować się w lewo i iść pod górę asfaltową drogą. Ledwie półtora kilometra dalej zobaczymy wieżę kościoła. Zobaczymy nowy browar. A dalej prosto – zachowane domy. Na całej długości trasy spacerowej ustawione są tablice informacyjne, na których można przeczytać, co w danym miejscu stało w czasach świetności. I można się poczuć naprawdę dziwnie ze świadomością, że to wszystko tak po prostu zniknęło.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *