Ania i Marcin. Ślub, wesele i mini sesja

Ania i Marcin są już po ślubie ponad dwa lata, a ja wspominam ich uroczystość do dzisiaj. To świetna para – oboje wiernie kibicują Śląskowi Wrocław, do tego stopnia, że swoją mini sesję plenerową wymarzyli sobie na stadionie piłkarskim obok hotelu Śląsk. Piłkarze do dziś tam trenują, a nam podczas sesji zdarzyła się naprawdę miła sytuacja: podczas zdjęć na stadion zajechał autokar z piłkarzami. A ci, widząc młodą parę, z wielką chęcią pozowali do wspólnego zdjęcia.

Towarzyszyłam Ani i Marcinowi z aparatem przez cały dzień, od przygotowań, aż po późną noc. Wiem, że dla młodej pary ślub i wesele to ogromne emocje. Ale i dla mnie te chwile są nie bez znaczenia. Dobrze, że mam wtedy aparat, bo sama często się wzruszam ;)



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *