Ada i jej sesja ciążowa

Rzadko mam okazję fotografować „brzuszki”. Może dlatego, że nie jestem fanką przesłodzonych sesji z pudrowymi kolorami, serduszkami i małymi bucikami. Dla niektórych takie sesje pewnie są urocze, ja wolę jednak klimat bardziej… ludzki, jeśli mogę to tak nazwać. Sesja w domu, w znanym przyszłej mamie otoczeniu, w normalnych ubraniach, które na co dzień nosi. Bez pieczołowitych przygotowań, akcesoriów, pozowania i ustawiania lamp. Dlatego gdy Ada z bloga Rzeczovnik zaszła w ciążę, bardzo chciałam zrobić jej zdjęcia, bo wiem, że podziela mój pogląd (przynajmniej w części ;)). Zdjęcia robiłyśmy u niej w mieszkaniu oraz u mnie. Bardzo nie chciałam, by zdjęcia wyszły pretensjonalnie, zależało mi na naturalności, na pokazaniu ciąży tak, jak rzeczywiście wygląda. Dlatego obróbkę zdjęć ograniczam do korekty barw, lekkich przekadrowań, przytłumieniu światła, nigdy natomiast nie wygładzam skóry, nie wyszczuplam. Kobieta w ciąży jest piękna naturalnie. Jej ciało się zmienia, to zupełnie zrozumiałe. A ja na zdjęciach chcę pokazać całość, a nie tylko wycinek tej rzeczywistości.

Sesja Ady zawiera też fotografie w kolorze, jednak ja mam największy sentyment do czerni i bieli. I tymi kadrami chcę się podzielić.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *